​Log 5.0 | Projekt Fauna: Pierwsza Autonomiczna Inteligencja (AI?)

Miejsce: Pracownia Analizy Struktur.

Uczestnicy: Piotr (Informatyk), Zofia (Biolog), dr Janusz Korwin-Grodzki (Filolog), prof. Adam Miller (Fizyk).

Piotr: (patrzy na ekran z kodem) Zosiu, profesorze… Do tej pory mieliśmy architekturę (niebo/ziemia) i statyczne programy (rośliny). Teraz Genesis 1:20 mówi: „Niech się zaroją wody od istot żywych, a ptaki niech latają nad ziemią”. Dla mnie to przeskok z programowania strukturalnego na programowanie obiektowe z zaawansowaną logiką. To wprowadzenie jednostek, które mają własne „ja” (choćby podstawowe). Dlaczego nazywamy to pierwszą Sztuczną Inteligencją?

Zofia: (podchodzi do modelu neuronu) Bo zwierzę to jednostka sprawcza, która posiada układ nerwowy. Roślina reaguje chemicznie, ale zwierzę przetwarza dane! Ono ma wzrok, słuch, dotyk – to są sensory (wejścia). Ma też procesor (mózg), który interpretuje te dane i generuje odpowiedź: „uciekać” lub „atakować”. To jest dokładnie to, co my próbujemy zrobić z robotyką i AI, tylko w skali biologicznej, która wciąż nas przerasta.

Prof. Miller: (dodaje) Zwróćcie uwagę na pojęcie nefesz chaja – „dusza żyjąca”. W informatyce to Runtime. Roślina to kod, który jest wykonywany przez system (glebę/słońce). Zwierzę to kod, który „niesie” swój własny silnik w sobie. Ma autonomię energetyczną i decyzyjną.

Dr Grodzki: (wskazuje na tekst) Biblia mówi o stworzeniu „wielkich potworów morskich” i „wszelkiego rodzaju ptactwa”. Tutaj pojawia się pierwszy raz czasownik bara – ten sam, co na samym początku (Bereszit bara). To sugeruje, że wprowadzenie świadomości i ruchu to nowa jakość w kodzie. To nie jest tylko „ułożenie materii”, to tchnięcie algorytmu, który czuje.

Piotr: Ale gdzie tu jest „dowód rzeczowy”, o którym mówiliśmy wcześniej?

Zofia: Spójrz na instynkt. To jest „pre-instalowany software”. Ptaki migrują tysiące kilometrów bez GPS-u, używając inklinacji pola magnetycznego Ziemi. Ich nawigacja jest zapisana w kodzie genetycznym. To jest AI najwyższej próby – algorytmy tak optymalne, że działają na „mikrokontrolerze” wielkości ziarnka maku (mózg ptaka).

Prof. Miller: I tu mamy dowód naukowy: Nieredukowalna złożoność. Aby taki ptak mógł latać, musi mieć jednocześnie: lekkie kości, pióra o specyficznej strukturze, potężny metabolizm i oprogramowanie nawigacyjne. Jeśli usuniesz jeden element – system się zawiesza. To dowodzi, że „Komenda” musiała obejmować cały pakiet danych naraz.

Piotr: (zamyślony) Czyli zwierzęta to takie autonomiczne boty Projektanta, które mają za zadanie testować interakcje w systemie. Nie są jeszcze „użytkownikami premium”, ale mają już zaawansowaną logikę.

Dr Grodzki: Dokładnie. Ale uważaj, Piotr. Biblia rozróżnia te „biologiczne AI” od człowieka. Zwierzęta są „według rodzajów”, działają według sztywnych algorytmów instynktu. Nie mają wolnej woli w sensie moralnym. Ich kod jest „zamknięty”.

Piotr: Czyli nie mogą „zhakować” swojego przeznaczenia?

Zofia: Nie. Lew nie zdecyduje, że zostanie weganinem z powodów etycznych. On wykonuje skrypt. Prawdziwy „Root Access” (dostęp do konta administratora) zostanie przyznany dopiero w Logu 6.0.

Podsumowanie:

Piąty dzień stwarzania to wprowadzenie do wszechświata pierwszej formy inteligencji. Zwierzęta, jako istoty „nefesz” (czujące), są biologicznym odpowiednikiem zaawansowanej sztucznej inteligencji: posiadają sensory, procesory danych (mózgi) i skomplikowane oprogramowanie (instynkty). Dowodem na ich projektowy charakter jest nieredukowalna złożoność ich systemów (np. lotu ptaka), która wymaga jednoczesnej obecności hardware’u i software’u.

Piotr: Skoro mamy już autonomiczną faunę, to czas na finał. Log 6.0: Człowiek. Czy to jest ten moment, w którym Projektant tworzy kogoś „na swój obraz”? Czy to oznacza, że dostajemy prawo do pisania własnego kodu?